piątek, 23 października 2015

Rok w lesie. Czyli, dokąd tupta nocą jeż.


Pierwsze wrażenia? Jestem oczarowana! Przeglądam stronę za stroną, porównuję i śledzę losy każdego z bohaterów. I mimo, że swój wiek mam, naprawdę jestem zauroczona. Piękna grafika, ciepła kolorystyka dopasowana do pory roku i mnóstwo treści- choć w zasadzie książka jest bez słów. 



Do wyjątkowej wycieczki po lesie zapraszają nas jego mieszkańcy. Samca dzika, która uwielbia kąpiele błotne i marzy o wielkiej miłości i małych warchlaczkach. Jeż, który nie znosi jabłek nabitych na kolce oraz pająk krzyżak, który zaprasza na zwiedzanie swoich sieci wszystkie owady z okolicy. To tylko kilkoro z naszych bohaterów. Z wszystkimi można się przywitać już na pierwszej stronie, gdzie znajduje się rozpiska "kto jest kim" z krótką i zabawną charakterystyką każdego z leśnych zwierzaków. Na każdej z kolejnych kart rozgościł się miesiąc. Podróż rozpoczyna zaśnieżony styczeń, a kończy świąteczny grudzień. Za każdym razem przedstawiony jest ten sam kadr z lasu: leśniczówka, jeziorko, mrowisko i wiele leśnych stworzeń. Dzięki temu zabiegowi możemy wnikliwie przyglądać się obrazom, porównywać i opowiadać niekończące się historie. Emilia Dziubak, nie dość, że stworzyła piękną graficznie opowieść, to również dopracowała ją merytorycznie w najdrobniejszym szczególe. Dlatego przeglądajcie ją uważnie- każdy detal ma znaczenie. Nawet kreci kopiec. Co je wiewórka? Kiedy locha mam młode? Czy wszystki mrówki śpią w nocy? Odpowiedzi szukajcie w Roku w lesie.

Rok w lesie to uczta dla oka i świetna zabawa przeplatana z nauką. Piszę to z wielkim przekonaniem- to piękna, ciekawa i wartościowa książka.