wtorek, 19 maja 2015

Domek z piernika?! Obrzydliwość!


Grzegorz Kasdepke dzieciom to zbiór opublikowanych już wcześniej opowiadań, zebranych w grubą, ale zgrabną całość. Dokładniej, jest to wznowienie wydania sprzed pięciu lat w nowej oprawie graficznej, gdzie czekają na nas, niektórym, znane już serie: Bajkolandia, Bodzio i Pulpet,Przygody, Detektywa Pozytywki, Uczucia, Podróże z wujkiem i kontrabasem i inne.

Skoro to wszystko już było, to czy spomiędzy stron nie wieje nudą? Zdecydowanie nie! 

Uśmiałam się serdecznie przy kilku króciutkich bajkach z serii Bajkolandia, zwłaszcza przy tytułowym Korniku. Wygłodniały nieborak po długiej podróży na grzbiecie gołębia, w końcu wylądował na dachu domu i chciał się szybciutko gryźć w jakiś smakowity kawałek drewna. Spotkała go jednak przykra niespodzianka, bo dom okazał się być domkiem z piernika Co to jest?!- krzyknął.-Myślałem, że takie historie zdarzają się tylko w bajkach! Domek z piernika?! Obrzydliwość!

Moje serce podbiły jednak przygody przedszkolaków, którzy razem ze swoją opiekunką Panią Miłką, poznają uczucia i oczywiście wpadają w tarapaty. Każde z opowiadań skupia się na jednym uczuciu, to może być nieśmiałość, wstyd lub miłość, a zakończone jest wyjaśnieniem opisanej emocji oraz radami dla dzieci i rodziców. Świetny pomysł! Pierwszorzędne podejście do dzieciaków i ich toku rozumowania. I to straszenie całowaniem przez Rozalkę! Bardzo przyjemnie się czyta perypetie małych urwisów, aż przebieram z niecierpliwości nogami, by czytać naszej pannie A tę serię. Na razie jest bardziej zainteresowana obgryzaniem okładki, niby niemowlę, a już ją ciągnie do książek. Ciekawe po kim to ma ;p


Dodam tylko, że to moje pierwsze spotkanie z panem Kasdepke, sama się dziwię, że tak długo się przede mną krył. Pierwsze, ale na pewno nie ostatnie, bo już same tytuły jego innych opowiadań dla dzieci kuszą:)


Książka bierze udział w wyzwaniu:


Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję wydawnictwu: