środa, 10 czerwca 2015

Niech żyje wolność, czyli moja pierwsza w życiu prawdziwa własna polędwica.

Kupiłem wędlinę bez bicia się z ludźmi! bez krzyku! bez poniżania! Kilo siedemdziesiąt, długa, pachnąca, różowa. Mam 23 lata i to moja pierwsza w życiu prawdziwa własna polędwica. 

Antologia 20 lat nowej Polski w reportażach według Marcina Szczygła rozpoczyna się od dziennika w/w młodego dziennikarza, który zaczyna pracę w Gazecie Wyborczej i ma cudowną umiejętność opisywania rzeczywistości. Świetnie napisany, momentami uroczy; kupiłem pierwszy raz kiwi. Wygląda jak ziemniak, ale w środku-ekstaza, pokazuje jak daleko odeszliśmy (na szczęście!) od rzeczywistości około transformacyjnej. Zachwyt i radość z zakupu swojej pierwszej polędwicy na wyłączność teraz wywołuje tylko uśmiech na twarzy, pamiętajmy jednak, że przygoda ta miała miejsce w 1989 roku. Teraz się proszę zastanowić, jak wiele się od tego czasu zmieniło. I przestać biadolić:)

20 lat nowej Polski...to nie tylko wspomnienie końca kartek na mięso, to zbiór reportaży, z których każdy niesie ze sobą historię zwykłych ludzi, na tle przemian. Politycznych, społecznych i tych, które zaszły lub muszą zajść w nas, w naszym pojmowaniu świata. Znajdziemy tutaj obrazy o fenomenie disco polo, Radiu Maryja, trudnej młodzieży, przemycie narkotyków, bohaterach filmowego Długu i o tym, że ludzie wstydzą się tego, że kiedyś komuś pomogli, oraz o innych kwestiach, które składają się na spójny obraz naszej polskiej współczesności. 

Wojciech Tochman napisał kiedyś: nie chcę kogokolwiek swoim pisaniem wzruszać. Staram się pisać tak, by poruszać, wstrząsać. Z takiego poruszenia coś może dobrego wyniknąć, ze wzruszenia najwyżej mokra chusteczka.  Kilka tekstów tutaj w ten właśnie sposób porusza, jak choćby znany szeroko Wściekły pies Tochmana.  Nie będę przytaczać tej historii, choć zachęcam do jej przeczytania. Może właśnie dlatego, że jest tak trudna i niejednoznaczna, mocno porusza. Szarpie. Dowodem niech będzie notka pióra Mariusza Szczygła. Kiedy książka „Wściekły pies” pojawiła się w księgarniach, w przeciwieństwie do innych książek Tochmana, na które recenzenci rzucali się chciwie, przez dwa miesiące nikt o niej nie napisał. Jakby historia księdza zaparła wszystkim dech.

Obok tego mocnego tekstu są inne, równie ważne, choć mniej znane. Poruszają kwestie trudnych relacji polsko-żydowskich, gdzie medale Sprawiedliwy wśród Narodów Świata przyznawane za pomoc niesioną Żydom w trakcie IIWŚ podawne są po cichu, nie celebrowane, tak by sąsiedzi się nie domyślili. Polecam również nieoczywiste spojrzenie na młodych gniewnych z pewnego gimnazjum z tekstu Wal się, szkoło! Po to, aby przypomnieć sobie, że nic nie jest tylko białe lub czarne, a za kłopotami wychowawczymi często czają się domowe piekła.

Na szczęście wśród ponurych i przejmująco smutnych reportaży znalazło się miejsce na komiczne teksty. Jak choćby Usta są zawsze gorące, o naszym narodowych fenomenie disco polo i Trend-owaci oraz Polska w ogłoszeniach. Na zakończenie, specjalnie dla Was ode mnie i od Antologii rada sprzed lat. Rada, jak zarobić milion złotych w minutę. 

Musisz mieć odpowiednią sumę pieniędzy, którą złożysz w banku na taki procent, abo co minutę procentowała Ci o milion. Jaka to ma być suma? To już musisz obliczyć sam. 

Proste, prawda?:)