środa, 22 lipca 2015

#3 Sherlock, Lupin i Ja. Tajemnica szkarłatnej róży


Źródło
Kto z namaszczeniem czyta  artykuły napisane wytłuszczoną czcionką, które wręcz krzyczą z pierwszych stron gazet? Na pewno nie Sherlock! Holmes zdecydowanie woli prześledzić uważnie wszelkie ogłoszenia napisane mikroskopijną czcionką, szemrane oferty i niecodzienne zagadki. W taki właśnie sposób nasz detektyw w codziennej gazecie odkrył szyfr. Dziwaczny kod, podpisany jako zagadka szachowa, okazał się blefem i biletem wstępu do kolejnej, niebezpiecznej przygody.

Tym razem, trójka znanych nam bardzo dobrze niespokojnych duchów, wpada w naprawdę poważne tarapaty. Reaktywacja gangu sprzed lat, morderstwa i tytułowa szkarłatna róża pozostawiana na miejscu zbrodni to tylko przedsmak przygód. A wszystko to dzieje się w ośnieżonym Londynie z XIX wieku. Nic tylko usiąść i czytać:) 

Bardzo dobrze skonstruowany wątek detektywistyczny oraz nieśmiały, niezdecydowany wątek miłosny sprawiają, że książkę czyta się uważnie i błyskawicznie. Po raz kolejny stwierdzam, że choć to lektura dla dzieci, dorośli również mogą się przy niej świetnie bawić. Czekam na wydanie czwartej części przygód Shelrocka, Lupina i Irene:)



Za możliwość przeczytania książki dziękuję:
Książka bierze udział w wyzwaniu: