środa, 25 lutego 2015

Magma i inne próby zrozumienia, o co tu chodzi

Manify, Kongres Kobiet Polskich, parady równości i "tak" dla praw reprodukcyjnych kobiet. Czyżby "Magma" była pogadanką wojującej (a fe!) feministki, która narzeka na kraj, w którym przyszło jej żyć i demonizując rzeczywistość chce ogłosić pospolite ruszenie kobiet? Narzeka? Raczej wytyka bezlitośnie oczywistości, o których się zapomina, bo historia, tak samo zresztą jak polityka, ma skłonność do pomijania kobiet, ich doświadczeń, zmagań, losów. Zbiorowa pamięć jest wybiórcza i zwykle wybiera mężczyzn. Godzi w nasze dobre samopoczucie i głośno skanduje demokracja bez kobiet to pół demokracji. Niestety po ponad 20 latach od odzyskania wolności niewiele się w tej kwestii zmieniło. "Magma" to zbiór przemyśleń na temat kobiet (oczywiście nie tylko feministek), ich roli w państwie, ich prawach; na temat kościoła i jego widocznej nad-obecności w życiu publicznych oraz  słów parę o NGO-sach. Ach! No i jeszcze recenzja filmu "Juno", z którą mimo, że jest celna, nie mogę się do końca zgodzić. Po prostu zbyt lubię ten film. Mam wrażenie, że autorka pilnie śledziła fabułę i dopatrywała się w każdym kadrze "Juno" wielkiej polityki i potrójnego wręcz dna. Ja po prostu świetnie się bawiłam oglądając go. Co kto lubi. Wróćmy jednak do ważniejszych wątków książki. Agnieszka Graff szuka źródeł dyskryminacji kobiet i dochodzi do ciekawych wniosków. Przecież Polki od wieków mają swoją szczególną rolę do odegrania, tylko tak się składa, że rola Matki Polki umęczonej i poświęcającej się dzieciom nie wszystkim kobietom odpowiada. Graff twierdzi i nie umiem się z nią nie zgodzić, że jesteśmy zakładniczkami wspólnotowych fantazji. Politycznych i religijnych. Istnieje w tych wizjach naród i kobieta jako symbol, narodowa świętość. Nie istniejemy natomiast my: realne kobiety, obywatelki, podmioty praw. Cieszę się, że trafnie wytyka nadmierne upolitycznienie religii, jednocześnie zastrzegając- warto podkreślić, że zagrożeniem dla praw kobiet nie jest religia jako taka, lecz religia podporządkowana polityce. Nie atakuje religii, twierdzi wręcz, że jest ona potrzebna. Rozlicza jednak kościół katolicki z nadmiernego interesowania się seksualnością człowieka i polityką. Cytuje Kingę Dunin. Tego jednego bowiem Kościół w warunkach demokracji jeszcze się nie nauczył, że jest tylko jedną ze światopoglądowych opcji. Równie stanowczo i po ludzku wypowiada się o przemocy wobec kobiet, w tym o sprawie Polańskiego. "Magma" to bardzo dobra i bardzo ważna książka. Graff świetnie analizuje tematy, pisze bardzo świadomie i starannie dobiera słowa. Czuję, że za tą publikacją kryje się mnóstwo poświęconego czasu, przemyśleń i rozmów, że autorka włożyła w nią dużo energii i serca. Warto sięgnąć po tę książkę.